Socjalizacja szczeniąt w czasie pandemii || H. Branigan & D. Martin

By 0 Comment

Możesz zrobić znacznie więcej, niż Ci się wydaje!

Na podstawie podcastu z serii Drinking from the Toilet, w którym Hannah Branigan rozmawia z Debbie Martin. Więcej informacjo o autorkach znajdziesz na końcu tekstu.

Nie ma powodów do paniki – mówi Debbie. – Wciąż mamy wiele możliwości. Czasami tylko praca ze szczeniakiem będzie wymagała od nas większej kreatywności.

 

1. Poszukaj kursu online

Obecnie nie są prowadzone zajęcia stacjonarne, ale wiele trenerów przygotowało kursy online dla szczeniąt. Często jest to dobre rozwiązanie. Celem kursu jest nauczenie nas jak samodzielnie pracować z psem. Dostajemy wskazówki, jak tworzyć u szczeniaczka pozytywne skojarzenia z nowymi miejscami, przedmiotami i sytuacjami. Kursy dla szczeniąt obejmują analizę psiej mowy ciał i czytanie znaków, jakie wysyła do nas nasz szczeniak. Uczymy się, jak przekazać mu, że czasami powinien zająć się sam sobą. Wprowadzane są też elementy nagradzania jedzeniem oraz zabawy.

Przy obecnym rozwoju technologii, możemy nie tylko zdobywać wiedzę, ale również nagrywać się i konsultować nasze postępy z trenerem. Dużym plusem kursów na odległość jest to, że mamy dostęp do najlepszych szkoleniowców, nawet jeśli dzielą nas setki kilometrów.

2. Nie każdy szczeniak chce być głaskany

Dystans społeczny ma swoje zalety. Teraz nasze szczeniaczki mają realną szansę uniknąć nadmiernych kontaktów z obcymi ludźmi. Trudno odmówić przechodniom pogłaskania słodkiego maleństwa. Dla niektórych psów będzie to miłe przeżycie, ale dla wielu szczeniaków bycie dotykanym przez obcych jest nieprzyjemne a nawet straszne. U takich psów kontakt z obcymi nie buduje pewności siebie, ale wywołuje przeciwny efekt: buduje ogólne negatywne skojarzenie z ludźmi.

Pytanie czy można pogłaskać szczeniaczka to dla właściciela ogromna próba asertywności. Z jednej strony coraz lepiej rozumiemy psią mowę ciała i u obcych psów często dostrzegamy objawy niepokoju czy stresu. Z drugiej, czasami tak bardzo chcemy wierzyć, że nasz szczeniaczek niczego się nie boi, że podświadomie ignorujemy to, co do nas mówi. Nic dziwnego, w końcu zakup szczeniaka wiąże się z dużym wysiłkiem, przygotowaniami, daleką podróżą i wydaniem sporej sumy. To rodzi oczekiwania, że nasz pies będzie idealny. Ale jeśli nasz szczeniak obawia się ludzi, którzy do niego podchodzą, podjeżdżają na deskorolce albo noszą plecak, to nie oznacza, że piesek jest zły albo że my jesteśmy złymi trenerami. To po prostu okazja do wspierania psa, chociaż nie jest łatwo być w takiej sytuacji obiektywnym.

 

3. Spokojna obserwacja ludzi i kontrolowane spotkania

Zamiast sprawdzać za każdym razem, czy nasz szczeniak poradzi sobie z przywitaniem z nieznajomym, lepiej przyjąć bardziej zachowawcze podejście. Zresztą nie tylko szczenię nie musi chcieć być głaskane. W przyszłości również wielu ludzi nie będzie sobie życzyło, żeby nasz dorosły pies do nich podbiegał. Powinniśmy dążyć do tego, żeby pies nie bał się ludzi, ale też nie miał potrzeby do nich podchodzić. Warto nauczyć psa, że pojawienie się w jego otoczeniu nowej osoby oznacza, że mama albo tata za chwilę da mu przysmak lub zabawkę, więc warto przy nim zostać. Nie chodzi przy tym o to, żeby przytrzymywać szczeniaczka siłą i zabraniać mu spotkań. Warto nauczyć go, że może podejść dopiero jeśli mu na to pozwolimy poprzez wydanie odpowiedniej komendy. Wartościowe będzie też zwykłe obserwowanie otoczenia i nagradzanie szczeniaka za samo pasywne poznawanie świata.

 

4. Socjalizacyjny bal przebierańców

Pomimo wartości obserwacji i rezygnacji z kontaktu, interakcje z ludźmi również są ważne. Jeżeli akurat musimy zostać w domu, możemy zorganizować dla szczeniaczka bal przebierańców. Zabawa polega na tym, że ktoś z rodziny przebiera się w nietypowe ubrania, zmienia sposób poruszania, robi rzeczy, których nie robi na co dzień, pachnie inaczej. Można również zaaranżować dla szczeniaczka pokój, który będzie się codziennie zmieniał. Wstawiamy tam namiot albo deskę do prasowania, wszystko, co zmienia wygląd otoczenia. Warto również zrobić w ogrodzie ścieżkę zapachową z gałązek rozmarynu, oregano czy innych roślin, które nietypowo pachną. To wszystko pozwala szczeniaczkowi w bezpieczny sposób oswoić nowości, co jest przecież istotą socjalizacji.

 

5. Świat dźwięków

Ważnym elementem oswajania ze światem są dźwięki. Wiele psów ma problem z wchodzeniem do nowych pomieszczeń, jak chociażby sklep zoologiczny czy restauracja właśnie z uwagi na inny hałas, niż ten, do którego są przyzwyczajone. Szczeniaczek może poznać większość dźwięków bez wychodzenia z domu. Obecnie na YouTubie mamy szeroki wybór odgłosów miasta, koparek, śpiewu ptaków czy nawet burzy. Dźwięk powinien pojawiać się kiedy szczeniak jest zrelaksowany, najlepiej jeśli właśnie je albo dobrze się bawi. Podczas odtwarzania należy kontrolować natężenie dźwięku oraz upewnić się, że pies czuje się dobrze, najlepiej jeśli w ogóle nie reaguje na dźwięk. Warto też pokazać psu, że pewne dźwięki mogą się nagle pojawiać i równie nagle znikać.

 

6. Domownicy udają gości

Już na początku życia ze szczeniaczkiem warto się zastanowić, jak chcielibyśmy żeby zachowywał się nasz pies kiedy odwiedzą nas goście. Nawet jeśli obecnie nikt nas nie odwiedza albo rzadko przyjmujemy kogoś u siebie, wczesne wprowadzenie oczekiwanego zachowania jest dużo łatwiejsze, niż robienie tego z dorosłym psem. Tu również można zachęcać domowników do odgrywania ról. Dzwonek, pukanie do drzwi, otwieranie drzwi, witanie się i wchodzenie – to wszystko może się okazać dla szczeniaka dużym przeżyciem. Warto pokazać mu, że są lepsze i gorsze sposoby radzenia sobie z podekscytowaniem przy drzwiach i jasno określić, jaki wybór przyniesie mu większe korzyści.

 

7. Wyjście za próg domu (zgodnie z aktualnymi zaleceniami)

Wciąż są miejsca, gdzie można pójść, np. sklepy spożywcze. Wiele osób bierze szczeniaczki ze sobą do samochodu, jedzie na parking obok sklepu i pozwala im obserwować z daleka przechodzących ludzi, parkujące samochody, słuchać dźwięków i chłonąć zapachy. Jeśli jest to w danym momencie dopuszczalne, można wyjąć psa z samochodu i przejść się z nim krótko w nowym miejscu. Warto również korzystać z otwarcia parków i lasów. Pomimo konieczności zachowania dystansu, to świetne miejsce na bezpieczne obserwowanie otoczenia.

 

8. Szczeniaczek zostaje sam

Nie warto zwlekać z wprowadzeniem rutyny interakcji naszym psem, którą będziemy mogli stosować kiedy wszystko wróci do normy. Jeśli będziesz wychodzić do pracy albo na spotkania, dobrze jest od początku pokazać szczeniaczkowi, że nie jesteśmy dla niego dostępni przez 24 godziny na dobę. W przeciwnym razie może być mu w przyszłości ciężko zaakceptować, że musi zostać sam. Jeśli szczeniak ma w przyszłości zostawać w klatce, niech trening klatkowy rozpocznie się kiedy jeszcze jesteś z nim w domu.

Warto od początku aranżować sytuacje, w których pies zostaje sam, najlepiej w tych godzinach kiedy będziesz wychodził do pracy. Nie chodzi o to, żeby od razu zostawiać szczeniaczka na kilka godzin. Wystarczy pokazać mu, że czasami, nawet przez krótki czas, będzie musiał zająć się sobą sam (i najlepiej jeśli wykorzysta ten czas na drzemkę). Będzie mu łatwiej, jeśli będzie miał w tym czasie pełny brzuszek i pusty pęcherz. Aby oswajać rozłąkę, nie trzeba zawsze wychodzić z domu, wystarczy wyjść do innego pokoju i zająć się swoimi sprawami. Czasami zostawienie szczeniaczka samego w ograniczonej, znanej i przyjemniej przestrzeni może być dla niego mniej stresujące, niż zabieranie go wszędzie ze sobą.

 

9. Oswoić weterynarza

Przyzwyczajanie psa do zabiegów medycznych w dużej mierze wymaga zaznajomienia go z gabinetem. Ale to również przyzwyczajenie psa do bycia dotykanym czy dotykanie go chłodną łyżeczką, która przypomina stetoskop. Warto pokazać psu, że niespodziewany dotyk prowadzi do nagrody. Szczeniak powinien również nauczyć się, że może być jednocześnie dotykany i karmiony. Jeśli wypracujemy w domu dobre podstawy, później łatwiej będzie je przenieść do nowego miejsca.

Nasz szczeniak często będzie stykał się z nowymi powierzchniami, których my często nawet nie zauważamy, bo chodzimy w butach. Niektóre z nich mogą być dla niego nieprzyjemne, jak kratki wentylacyjne, śliski metalowy stół w gabinecie weterynaryjnym czy żwir. Warto więc zaaranżować w domu miejsca, które pozwolą mu w bezpiecznych warunkach postawić łapki na czymś nieznanym. Przydatne może się również okazać nauczenie go wchodzenia na różne niskie platformy, gdyż podczas każdej wizyty weterynaryjnej będziemy musieli go zważyć.

 

10. Zabawa z innymi szczeniaczkami

Większość zajęć dla szczeniąt zawiera element wspólnej zabawy. Debbie zaleca, aby w ciągu godzinnego szkolenia były to dwie sesje po 3-5 minut. Takie zabawy pozwalają szczeniętom uczyć się komunikacji oraz poznawać w kontrolowanych warunkach jak zachowują się psy innych, często bardzo odmiennych ras. Niestety psy nie mogą się spotykać online. Jednak Debbie i na to ma sposób – przyznam, że dla mnie zaskakujący! Otóż możemy pobawić się ze szczeniaczkiem pluszakiem, który będzie się zachowywał jak drugi szczeniaczek. To nie to samo, ale wprowadzi nowy element do jego rozwoju. Możemy również w ten sposób samodzielnie pokierować zabawą tak aby wydobyć z interakcji to co najlepsze. Taka zabawa wymaga od nas znajomości psiego języka i odpowiedniego reagowania na sygnały wysyłane przez psa. Jednak może faktycznie warto spróbować?

 

Są takie szczeniaczki, którym jest wszystko jedno

Pomimo ogromnego szumu, jaki robimy wokół socjalizacji szczeniąt, nie zawsze jest tak, że jednym niewłaściwym ruchem zepsujemy całą dotychczasową pracę. Są też takie psy, którym jest wszystko jedno. Można wyjąć je z przysłowiowego kartonu albo ze stodoły i bez specjalnej socjalizacji świetnie sobie radzą w życiu. Jednak socjalizacja to w istocie zapobieganie zdarzeniom, które mogą negatywnie wpłynąć na rozwój naszego szczeniaczka. W ten sposób budujemy podstawy, dzięki którym nowe sytuacje są łatwiejsze i mniej straszne. Uczymy szczenięta umiejętności, jak sobie radzić z otaczającym światem. Zawsze lepiej przyjąć podejście, w którym zakładamy, że nasz szczeniaczek nie należy to tych, którym jest wszystko jedno, niż później odwracać skutki negatywnych przeżyć.

 

Debbie Martin jest behwiorystą weterynaryjnym, trenerem psów, współautorka książki „Puppy Start Right: Foundation Training for the Companion Dog”, autorka kursu Puppy Start Right for Instructors w Akademii Karen Pryor. Pełna notka biograficzna dostępna na stronie: https://hannahbranigan.dog/podcast/108/

 

Hannah Branigan to trenerka psów, maniaczka naukowego podejścia do szkolenia, zawodniczka wielu dyscyplin kynologicznych, w tym obedience, agility, IPO i Rally, autorka książki „Awesome Obedience: A Positive Training Plan for Competition Success”, autorka uznanych na świecie wideokursów „Obedience FUNdamentals” oraz „Beyond FUNdamentals”, gospodyni podcastów “Drinking from the Toilet”, w których skupia się na przenikaniu się filozofii pozytywnego wzmocnienia z rzeczywistością. Więcej informacji o Hannah znajdziesz na jej stronie: https://hannahbranigan.dog/about/

 

Cały podcast dostępny tutaj: https://hannahbranigan.dog/podcast/108/